Cześć wszystkim, niestety jutro wyjeżdżam nad morze, wracam w poniedziałek. Nie mam zielonego pojęcia, kiedy będzie nowy rozdział. Nie chce mi się pisać, kiedy widzę, jak mało osób komentuje, mimo tylu wyświetleń. Uważam, że po części piszę dla siebie, żeby wylać emocje, ale nie do końca. Cieszę się, widząc miły lub mniej miły komentarz, bo to znaczy, że ktoś poświęca swój cenny czas i czyta tą (kiepską) historię. Wracając do tego, że piszę dla siebie: dla siebie mam już napisane dużo więcej w moim czarodziejskim zeszycie, ale nie chce mi się przepisywać na kompa, skoro nikogo tak na prawdę nie obchodzi to opowiadanie.
Sorki wielkie, jeśli ktoś poczuł się urażony przez to, co napisałam, ja po prostu napisałam to, co myślę.
Do zobaczenia za niedługo (mam nadzieję)
Miłych wakacji.
Tonksiak :*