Przez długi czas zastanawiałam się nad sensem pisania tego opowiadania. Dramione przestało mnie tak "jarać", jak na początku, ale został jakiś sentyment. W związku z tym chciałam opuścić bloga. Nie mam za dużo czasu, a jak już mam, to wolę poczytać, pograć, potańczyć... Cokolwiek, byle nie myśleć, nie siedzieć przy komputerze. Nie zrobię tego.
Wchodząc dzisiaj na blogspot zauważyłam dwa komentarze. Dla wielu bloggerów to pewnie mało, dla mnie to ogromna liczba. Ktoś docenia moją pracę, mało tego, komuś się podoba.
Podsumowując, postaram się dokończyć opowiadanie, ale nic nie mogę obiecać. W mojej głowie jest milion pomysłów i ciasny grafik. Dużo nauki, praca, zdrowie mi nie pomaga, ale naprawdę postaram się pisać.
Pozdrawiam,
Li ;*
PS Rozdziały raczej będą rzadko, ale raczej będą. ;)