Hermiona wstała bardzo wcześnie i od razu zaczęła się szykować. Przejrzała całą szafę, ale nadal nie wiedziała, co ubrać. Postanowiła poszukać czegoś w dormitorium prefekta. Nie myśląc dłużej teleportowała się do mieszkania. Od razu podeszła do szafy i zaczęła wybierać. Znalazła trzy sukienki, ale nie wiedziała,którą założyć. Postanowiła najpierw się wykąpać, a dopiero potem decydować. Odwróciła się z zamiarem położenia ubrań na łóżku, ale ze zdziwienia nie mogła się ruszyć.
Na łóżku gryfonki leżał Draco Malfoy i wpatrywał się w nią.
-Siema, Granger.
-Malfoy, co ty tu robisz?
-Czekam na ciebie. Swoją drogą, fajną masz piżamkę.
Dopiero po tej uwadze, Hermiona zdała sobie sprawę z tego, że ma na sobie ubrania do spania. Lekko się zarumieniła, ale w duchu cieszyła się, że nie spała w czymś skromniejszym.
*le piżama Hermiony
-Daruj sobie, Malfoy. Czego chcesz?
- Musimy pogadać.
-Teraz?- Mionce nie uśmiechało się rozmawianie z Maloy'em.- Teraz, to ja muszę się ubrać, a ty musisz stąd wyjść.
Draco już chciał coś powiedzieć, ale szatynka go uprzedziła.
- Poczekaj na mnie na dole. Zejdę za pół godziny i wtedy porozmawiamy.
-Ugh.Niech ci będzie . Tylko się pospiesz!- po tych słowach wyszedł z pokoju, a Hermiona tonęła w myślach. Zastanawiałą się, o czym chce pogadać Malfoy. Miała nadzieję, że nie poruszy tematu wczorajszej rozmowy, bo na razie nie była gotowa o tym rozmawiać.
Mionka otrząsnęła się z zamyśleń, wzięła swoje rzeczy i ruszyła o łazienki. Zapukała, żeby przypadkiem nie spotkać tam ślizgona. Gdy nikt jej nie odpowiedział, weszła do łazienki. Szybko zdjęła piżamę i weszła pod prysznic. Głowę i ręce oparła na ścianie, pozwalająn, żeby ciepła woda spływała jej po plecach.
Miała dość. Oszukiwała Rona, Malfoy'a, ale najgorsze, że oszukiwała samą siebie. Nie chciała dopuścić do siebie prawdziwych uczuć, bo bała się ich. Nie wiedziała, co czuje i nie chciała się dowiedzieć, bo to mogło jej zrujnować życie. Zdawała sobie sprawę z tego, że prędzej czy później będzie musiała przyznać się do swoich uczuć, ale chciała odsunąć ten moment jak najdalej. Postanowiła cieszyć się życiem.
Myśli gryfonki powędrowały na inny tor, a mianowicie na pewnego blondyna z pokoju obok. Irytowała ją jego obecność, ale musiała przyznać, że klatę ma ładną. Mogła się przypatrzeć, gdy tak leżał na jej łóżku w samych spodniach od piżamy.
Dość. Brązowooka przerwała rozmyślania, wyszła spod prysznica i wytarła się miękkim ręcznikiem. Założyła bieliznę oraz szlafrok i szybko przeszła do swojego pokoju. Tam wybrała wybrała sukienkę i dobrała do niej buty, torebkę, biżuterię
*le strój Mionki

Za pomocą magii zmniejszyła wszystkie potrzebne rzeczy tak, żeby zmieściły się do małej torebki. Było już pół do ósmej, więc miała miało czasu do rozpoczęcia lekcji.
Gryfonka wyszła z pokoju i zeszła po schodach. Już miała wychodzić z mieszkania, gdy usłyszała za sobą głos.
-Granger, jestem tutaj. -Hermiona zupełnie zapomniała o rozmowie z blondynem.- Swoją drogą, ładnie wyglądasz, jak na szlamę.
-Daruj sobie, Malfoy. Sorry, ale nie mam czasu na rozmowę z tobą. Możemy przełożyć to na później?
-Nie bardzo. Mogłaś szybciej się szykować.
-Mogłeś wcześniej powiedzieć mi, że chcesz ze mną rozmawiać, to wcześniej bym wstała, teraz nie mam czasu. Cześć.- i, nie czekając na odpowiedź, wyszła z mieszkania.
Mionka szybko przemierzała korytarze. Musiała porozmawiać z Harry'm i miała nadzieję, że zastanie go na śniadaniu. Zastała. Siedział z Ronem i jadł tosta. Hermiona usiadła naprzeciwko niego i od razu rozpoczęła rozmowę.
-Harry, możemy pogadać?
-A czy to ważne?- Harry wydawał się być nieobecny.
-Raczej tak.
-A nie możemy przełożyć tego na później? Za 15 minut lekcje, a McGonnagal prosiła, żebym do niej przyszedł.
- No, okey. To wiesz, co? Czekaj na mnie w Pokoju Życzeń po lekcjach.
-Sorry, Hermiono, po lekcjach nie mogę, mam trening Quidditch'a.
-No to po treningu. - Mionkę zirytowało zachowanie przyjaciela. Miała wrażenie, że on wie, o czym chce z nim pogadać i specjalnie się wykręca.- Pasuje ci, czy masz coś ważnego.
-Nie no, okey. Po treningu w Pokoju Życzeń. Na pewno będę.
-Dziękuję.- i wyszła nie czekając na odpowiedź.
____________________________________________
Jest następny rozdział.
Strasznie krótki i nudny, ale obiecuję, że następne będą lepsze.
Ogłaszam, że teraz rozdziały będą się pojawiały rzadziej, bo nie mam za bardzo czasu na pisanie.
Nadal proszę o komentarze.
I jeszcze jedno info.
Chcę zrobić konkurs. Będzie on polegał na tym, że każdy będzie mógł sam na pisać jeden rozdział mojego opowiadania lub miniaturkę. Praca zwycięzcy będzie opublikowana na moim blogu. Napiszcie mi, czy jest ktoś chętny, a wtedy zdecyduję, czy konkurs się odbędzie
Na razie to tyle, pozdrawiam, Tonksiak
Drobniutka rada; nie widać co jest napisane od autora, zmień kolor na jakiś jaśniejszy ;)
OdpowiedzUsuń