-Znowu w Hogwarcie.
Tonksiak
Hermiona bardzo się cieszyła, że wraca do szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Po zeszłorocznej Bitwie o Hogwart wszystko się zmieniło. Voldemort został pokonany, ale stracili jednego z bliźniaków Weasley'ów- Freda. To było strasznie przeżycie dla wszystkich jego przyjaciół. Teraz niestety musieli powtarzać rok, ale tym nikt się nie przejmował. Wszyscy lubili swoją szkołę i chętnie do niej wracali.
-Hermiona szybciej.
-Już biegnę.- Hermiona właśnie wchodziła do pociągu. Jeszcze chwila a by się spóźniła.-Chodź poszukamy wolnego przedziału.
-Nie trzeba Ron i Harry już nam zajęli.-Hermiona wcale nie słuchała swojej przyjaciółki Ginny. Była zamyślona. Zastanawiała się czy w tym roku znajdzie swoją miłość. Wiedziała, że rudowłosy przyjaciel Ron żywi do niej jakieś uczucie i szanowała to, ale kochała go tylko jako przyjaciela i nic więcej.
-Wchodzisz?
-Tak, tak, już wchodzę.
Hermiona usiadła obok Ginny. Zaczęły rozmawiać o wakacjach. Mionka słyszała jak Ron mówi do Harry'ego, że w tym roku na pewno uda mu się zdobyć Hermionę. Dziewczyna uśmiechnęła się tylko. Szkoda jej było chłopaka, ale wiedziała, że nic z tego nie wyjdzie, bo oni nie są sobie pisani.
-Hermiono, czy ty mnie w ogóle słuchasz?-zezłoszczona Ginny patrzyła na Hermionę i krzyczała do niej.
-Sorki, zamyśliłam się. Co mówiłaś?
-Mówiłam, że chyba coś się kroi między Luną i Nevillem.
-Co ty. Nevill i Luna? Przecież to głupie.- Ron zaczął śmiać się z pomysłu młodszej siostry.
-Śmiej się ile chcesz, ale jeszcze wspomnisz moje słowa. Zobaczycie oni jeszcze będą razem.
-Jak chcesz.- zgodził się rudzielecc.
Akurat do wagonu weszła Luna z Nevillem i trzeba było zakończyć rozmowę o przyszłej parze. Dziewczyny zaczęły plotkować, żeby nadrobić całe wakacje a chłopcy chwalili się swoimi nowymi osiągnięciami.
Po paru godzinach dotarli do Hogwartu. Wszyscy byli bardzo zmęczeni i nikomu nie chciało się siedzieć przy stole, podczas przydzielania nowych uczniów do szkoły. Po zakończeniu ceremonii przydziału, głos zabrała dyrektor McGonagall. Powiedziała coś o bitwie powtórzyła wszystkie zasady panujące w Hogwarcie i życzyła wszystkim dobrego roku. Po tej wypowiedzi wszyscy rozeszli się do pokoi wspólnych. Hermiona, jako że była prefektem naczelnym (kto by się spodziewał :D) musiała zaprowadzić pierwszoroczniaków.
-Pierwszoroczni za mną.- Już prawie byli na miejscu kiedy nagle. -AŁA. Uważaj jak chodzisz Malfoy.
-Sama uważaj Granger.
-Wiem, że najbystrzejszy nie jesteś, ale mógłbyś chociaż spróbować rozmawiać i patrzeć przed siebie. To chyba nie jest takie trudne co?- Hermiona nie dawała za wygraną
-Oj zamknij się szlamo!- Krzyknął rozzłoszczony Malfoy.
-Mógłbyś wymyślić coś nowego, bo to już jest przestarzałe i nudne.- Hermionę bawiło naśmiewanie się ze swojego wroga tak bardzo, że zapomniała, że za nią stoi grupa młodszych dzieci, czekających aż Hermiona zaprowadzi ich do pokoju wspólnego.
-Proszę Pani możemy już iść?- zapytał jeden z pierwszorocznych.
-Tak, tak, już idziemy.- I ruszyła do pokoju wspólnego.- A z tobą policzę się później Malfoy.- krzyknęła
na odchodnym.
-Ooo, już się boję.
-A powinieneś.
Wreszcie Hermiona z grupą dzieci dotarła do pokoju wspólnego. Wytłumaczyła im jakie są zasady tego pokoju i dzieci rozeszły się do swoich dormitoriów.
Na podłodze przed kominkiem czekali przyjaciele Hermiony, więc ta do nich podeszła.
-Siemka. O czym gadacie?
-O tym nowym nauczycielu od OPCM.
-Nie uwierzycie co mi się teraz przytrafiło.- Hermiona opowiedziała przyjaciołom całą przygodę z Malfoy'em. Ich tak to rozbawiło, że nic nie mogli powiedzieć. W końcu Ginny się opanowała i powiedziała:
-Jeju, widzę, że nasza Hermiona w końcu potrafi się odgryźć.
- Uczę się od najlepszych.
-Czyli od kogo?- Ron był bardzo ciekawy, jednak Hermiona nie mogła powiedzieć, że od Malfoy'a.
-Nieważne. Idę spać, jestem strasznie zmęczona. Dobranoc.
Podczas wchodzenia na górę Hermiona zastanawiała się nad tym, co powiedziała do Dracona i stwierdziła, że była dla niego trochę za ostra. Nie lubiła go, ale to i tak była lekka przesada. I w takim kiepskim nastroju poszła spać
________________________________________________________________
Jestem nowa więc powiedzcie mi jak wam się podobał te rozdział. Wiem, że trochę nudny, ale obiecuję, że następne będą lepsze
Jako iż mam jeden z tych wieczorów, kiedy się siedzi na parapecie z rozmazanym tuszem, to biorę się za czytanie. Trzeba sobie jakoś poprawić humorek ;) Tak więc pełna nadziei zabieram się za lekturkę :*
OdpowiedzUsuńMisia
Hm..no ja wime, to początek dopiero więc ćsiii. Nie czepiam się :) zobaczymy co dalej ^^
Usuń