sobota, 19 października 2013

rozdział 14. część 2

       -Wiesz co to znaczy?- Ginny wydawała się być w siódmym niebie.- Możemy zabłysnąć figurą.
-Super.- Hermiona nie podzielała entuzjazmu Rudej. Dzisiejszy dzień ją przytłaczał.
-Co się stało?- przyjaciółka zauważyła, że coś jest nie tak i od razu się zmartwiła. Zaprowadziła Mionkę do kanapy i razem na niej usiadły. 
-Ehh, Ginny.- Hermiona wyraźnie nie miała ochoty na opowiadanie tego wszystkiego, ale wiedziała, że Rudowłosa nie odpuści.- Żeby to tylko było takie łatwe. Jak tylko sobie poukładam wszystko w głowie to obiecuję, że wszystko ci opowiem.
 W tej chwili to dziewczyn podszedł Harry i usiadł między nimi.
-Hej, dziewczyny, co tam?
-Nic ciekawego. Ginny strasznie się cieszy ogłoszeniem.
-A, czytałem, fajna sprawa. A tak w ogóle, Hermiono, gdzie jest Ron? Widziałem, jak wybiegacie z wierzy. Stało się coś? Pokłóciliście się?
-Nie, Harry, nie pokłóciliśmy się.
-To co się stało?- Hermiona dobrze znała Wybrańca i wiedziała, że tak szybko nie odpuści, więc postanowiła powiedzieć mu prawdę.
-Ron wybiegł, żeby przywalić Malfoyowi, a ja próbowałam go powstrzymać i na szczęście mi się udało.- powiedziała spokojnie.
-Malfoy'owi?! Ale czemu?
-To może ja zacznę od początku.
-O tak, tak będzie najlepiej.
-Jak weszliśmy do sali, to Malfoy mnie pocałował.- Hermiona mówiła spokojnie, ale czuła, że w jej głowie rozpętało się piekło. Zauważyła, że Harry już otwiera usta, żeby coś powiedzieć, ale go uprzedziła.- Zanim coś powiesz, pozwól m dokończyć. -gdy Wybraniec skinął głową, kontynuowała.- Pocałował mnie, ale ja go odepchnęłam, powiedziałam mu, że jestem z Ronem i wyszłam. Przyszłam od razu tutaj i opowiedziałam wszystko Ronowi. Ten, gdy tylko usłyszał, co Malfoy zrobił, zerwał się i pobiegł, żeby mu przywalić. Oczywiście pobiegłam za nim, bo nie chciałam, żeby to rozniosło się po całym zamku.
-No okey, ale gdzie teraz jest Ron?
-Nie wiem. Powiedział, że musi pomyśleć.
-I ty serio uważasz, że on nie zrobi nic głupiego, np. nie pójdzie do Malfoy'a i mu nie przywali?- Ginny, która od początku się nie odezwała, teraz zabrała głos.
-Obiecał mi, że nic mu nie zrobi, a ja mu ufam.
-Okey, jak chcesz, ja idę spać dobranoc.- Ginny wstała i ruszyła w stronę schodów do dormitorium dziewczyn, a Mionka poszła za nią.



***
     
    Hermiona obudziła się godzinę przed śniadaniem i ze zdziwieniem zauważyła, że jej ruda przyjaciółka już nie śpi.
-Co się stało, że tak wcześnie wstałaś?- Mionka nawet nie próbowała ukryć zdziwienia.
-Oj Mionka, Mionka. Przecież nosimy to co chcemy, a ja nie mam zamiaru w pośpiechu ubierać pierwszej lepszej bluzy. Muszę się wcześniej przygotować.
-W sumie masz rację. Ja też muszę się przygotować.
Brązowooka weszła do łazienki i zaczęła się szykować. Najpierw wzięła szybki prysznic, owinęła się ręcznikiem i stanęła przed lustrem. Chwilę zastanawiała się nad makijażem, ale w końcu zdecydowała. Rzęsy pociągnęła tuszem,  oko pomalowała kredką, a na usta nałożyła malinowy błyszczyk. Z włosami też miała problem i postanowiła związać je w niedbałego koka. Spryskała się mgiełką o zapachu granatu i zaczęła się ubierać.
-Miona, wyłaź z tej łazienki, nie jesteś sama!- Ginny była widocznie zniecierpliwiona.
-Już wychodzę. - gotowa wyszła z łazienki. - I jak?
-Super. Mogę teraz ja?
-Pewnie, właź.
   Hermiona podeszła do łóżka i pozbierała wszystkie książki, które potem schowała do torebki. Nie chciało jej się czekać na Rudą, a miała jeszcze w planie porozmawiać z Ronem na osobności, więc krzyknęła do Ginny, że będzie czekać w Pokoju Wspólnym i wyszła.
     Przed kominkiem siedział tylko  Rudowłosy chłopak, który, gdy tylko usłyszał kroki, odwrócił się, żeby sprawdzić, kto idzie. Zauważył śliczną szatynkę. ubraną w beżowe spodnie ,,rurki", kremowo- zielony sweter z kieszonką na piersi i brązowy komin. Do tego miała beżowe trampki, i biżuterię, a mianowicie: pierścionek z kwiatkami, pudrowo-różowe kolczyki perełki oraz ,, hipisowski" wisiorek. Na ramię miała zarzuconą kremową torebkę.




Hermiona podeszła do kanapy i usiadła obok chłopaka.
-Pięknie wyglądasz.- Ron pocałował Mionkę lekko w usta.
-Dziękuję. Ron, musimy pogadać.
-Słucham.
Jednak nie dane im było porozmawiać, bo do pokoju wszedł ich czarnowłosy przyjaciel i usiadł koło nich.
-Siemka wam.- Od razu było widać, że ma nie najlepszy humor.
-Cześć. Harry, co ci jest?- Hermiona zauważyła, że Wybrańca coś gnębi.
-Nic.
-Jak nic. Przecież widzę, ślepa nie jestem. O co chodzi.
-No bo...
-Hej wszystkim!- do pokoju wbiegła uradowana Ginny. Wybraniec umilkł, gdy tylko zauważył Rudowłosą i wlepił w nią wzrok. Ronowi i Mionce też spodobał się jej strój, ale nie zareagowali tak, jak okularnik.
   Rudowłosa była ubrana w różowe rurki i krótką, ale szeroką, szarą bluzkę z różowym napisem. Na ręku miała fioletowy zegarek i fioletowy pierścionek różyczkę, a paznokcie były pomalowane na różowo. Na głowie miała różowe okulary przeciwsłoneczne a na nogach szare adidasy za kostkę. Na ramię zarzuciła fioletową torebkę.

     




-Idziemy na śniadanie?- Ginny nie zauważyła, albo nie zwróciła uwagi na spojrzenie ukochanego. Tak, ona nadal go kochała.
-Jasne. Chłopaki chodźcie.
   Wszyscy razem ruszyli na śniadanie. Po drodze spotkali Lunę, która po bitwie zmieniła swój styl i ubierała się stosowniej do swojego wieku, tylko miała dziecinne dodatki, takie jak plecak, ale to akurat fajnie wyglądało. (Sorki nie chce mi się opisywać jej stroju XD)





 Śniadanie minęło spokojnie, tak samo jak lekcje.
   Po zajęciach przyjaciele ruszyli do Pokoju Wspólnego, jednak drogę zagrodził im Draco Malfoy.
-Granger, McGonnagall chce nas widzieć.
-Już idę. Ron pójdziesz ze mną?
-Nie, poczekam na ciebie w twoim dormitorium.- pocałował ją krótko, ale namiętnie.
-O Weasley, ufasz jej?
-Niby dlaczego mam jej nie ufać. Wiem o niej wszystko i mówi mi wszystko, więc spokojna twoja rozczochrana.
-A wiesz, że wczoraj się ze mną całowała?
-Coś wspominała. Mówiła, że okropnie całujesz i nie masz co się ze mną  liczyć, ale dzięki za troskę Malfoy.- po tych słowach odszedł, a za nim Gnny z Harrym, a Hermiona poszła z Draco do McGonnagall.




_______________________
Siemka.
Jest nowa notka. Liczę na wasze komentarze. bo pisałam to prawie 6 godzin.
Pozdro, Tonksiak. <3


5 komentarzy:

  1. Hej:P Dzisiaj dopiero odnalazłam twój blog i muszę powiedzieć, że go kocham <3 Jestes cudowna, a rozdziały jeszcze lepsze :D Na pewno będę czytała twojego bloga ;)
    PS. 48794932 To mój numer GG więc jak możesz to mnie powiadamiaj o nowych rozdziałach ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ,za miłe komentarze.
      będę powiadamiać o nowych rozdziałach, jeśli nie zapomnę, ale jak możesz, to daj mi e-mail, będzie mi łatwiej, bo gg mie słabo chodzi.

      Usuń
  2. Dawaj, kolejny, nie mogę się doczekać <3

    OdpowiedzUsuń